Nie można powiedzieć złego słowa o tej siekierze. Gdy do mnie dotarła, jej trzonek miał sporo zadziorów, a fabrycznie była lekko naoliwiona tylko jeden raz olejem lnianym. Na szczęście drobny papier ścierny rozwiązał problem – wygładziłem trzonek, a potem regularnie wcierałem olej przez pierwszy tydzień codziennie, później raz w tygodniu przez miesiąc i później już okazjonalnie. Ogólnie, siekiera jest świetnej jakości i idealnie sprawdza się w lesie.