To już mój drugi produkt od MaxPro-Tech. Wcześniej miałem model Combat TACTI ONE i tam zastosowano zdecydowanie lepszy materiał — jednokolorowy, skuteczniej odprowadzający wilgoć spod kamizelki, a do tego z przyjemniejszym mankietem i kołnierzem. W obu wersjach materiał w kamuflażu pozostaje nierozciągliwy. Widać, że producent koncentruje się głównie na osobach o bardziej szczupłej budowie, bo rozmiarówka jest wyraźnie zaniżona. Przy wzroście 185 cm i wadze 93 kg koszula jest dość ciasna w klatce piersiowej, a nie w brzuchu, dodatkowo okazuje się za krótka zarówno na długość, jak i w rękawach. Same rękawy są też bardzo wąskie — na tyle, że nie da się ich wygodnie podwinąć na trzy czwarte. Mowa przy tym o rozmiarze XXL, podczas gdy u innych producentów zwykle noszę L albo M-Long. Producent, o co zresztą pytałem przy okazji poprzedniego modelu, nie planuje szycia większych rozmiarów, a szkoda, bo w tamtej wersji materiał koszuli i kieszeni był świetny. Podejrzewam też, że nie zamierzają zastąpić materiału we wzorze WZ bardziej elastycznym. Kieszenie są trochę mniejsze niż w innych combat shirtach, ale bez problemu mieszczą busolę Silvy. Rzepy mają odpowiedni rozmiar, a zamek i jego długość również są jak najbardziej w porządku.