Świetny sprzęt: za rozsądną cenę, znacznie niższą niż w przypadku premium modeli z USA czy Niemiec, dostałem piecyk, który pozwala mi gotować krupnik (widoczny na zdjęciu w kociołku Billy) niemal wszędzie i bez pozostawiania śladów. Zużywa niewiele opału — wystarczą patyki o średnicy do kilku centymetrów, których nie trzeba zbyt często dokładać, zwłaszcza w porównaniu z mniejszym Firebox Nano z USA. Uzupełnianie paliwa jest bardzo wygodne dzięki klapce. Do przygotowania grubszych kawałków drewna o odpowiedniej długości przydała się piła. Piecyk łatwo się składa i rozkłada, a w dedykowanej torbie zajmuje mało miejsca. Jego waga jest do zaakceptowania, szczególnie że równoważy ją wygoda, funkcjonalność oraz brak potrzeby noszenia paliwa, jak ma to miejsce przy kuchenkach na alkohol, benzynę czy gaz.