Niewielkie, lekkie i przeznaczone dla dwóch osób. To obowiązkowy element obu zestawów ewakuacyjnych. Przekonał mnie argument jednego z moich mentorów: podczas ewakuacji możesz stracić plecak, a wtedy zostaje tylko to, co masz przy sobie w kieszeniach. Wyobraź sobie, że zmęczony, przemoczony i wychłodzony docierasz do punktu PCK, gdzie rozdają ciepłą zupę, ale z powodu dużej liczby ludzi zabrakło już naczyń. Właśnie dlatego taki zestaw powinieneś nosić w kieszeni. Ja swój mam i uważam, że Ty też powinieneś go mieć.