Kupiłem ten plecak, żeby zestawić go z modelem Wisport Zipperfox 42. Jego dużym atutem są opcje rozbudowy, zwłaszcza zamki pozwalające na szybkie dopięcie modułu w standardzie AVS. Na plus oceniam też zastosowanie plastikowych płyt w szelkach, co powinno wyraźnie poprawić wygodę podczas długiego noszenia mocno załadowanego plecaka, a przy tym pozwala użyć cieńszej, mniej grzejącej pianki amortyzującej. Samo wykonanie sprawia dobre wrażenie, a liczba i rozmieszczenie szwów ryglowych wskazują, że plecak powinien bez problemu wytrzymać co najmniej kilka lat użytkowania. Pojemność odpowiada deklaracjom — komora główna mieści zimowy śpiwór, taki jak Carinthia Brenta lub podobny, ale poza tym zostaje już niewiele miejsca. Minusem jest natomiast usztywniająca płyta na plecach, będąca obok trzech aluminiowych listew częścią stelaża. Nie można jej wyjąć, bo została wszyta na stałe, co mocno utrudni, a być może nawet uniemożliwi wypranie plecaka przeznaczonego przecież do intensywnego użytkowania w terenie. Dodatkowo jej wygięty profil nie musi dobrze pasować do budowy każdego użytkownika. Kolejną wadą są klamry szybkowyczepne do awaryjnego zrzutu plecaka. Choć samo rozwiązanie jest interesującym kompromisem między klamrą ROC a Fastexem, to pod obciążeniem wydają z siebie skrzypiący dźwięk. Nie nazwałbym tego odgłosem realnie niebezpiecznym, biorąc pod uwagę zwykłe szmery towarzyszące poruszaniu się po lesie, ale po zaledwie dwóch godzinach testów w dość cichym lesie okazał się na tyle irytujący, że zasłużył na wzmiankę w recenzji. W kontekście założeń projektowych minusem jest też to, że w przeciwieństwie do Wisportu, Direct Action (Helikon) produkuje swoje plecaki w Wietnamie.