25 tysięcy lumenów dosłownie zamienia noc w dzień. Po nagrzaniu moc spada do 5 tysięcy, ale to nadal znakomity rezultat, o czym sygnalizuje czerwona dioda. Rozmiarowo przypomina puszkę napoju energetycznego. Ta latarka naprawdę robi ogromne wrażenie. Zalety: - 25k lumenów chwilowo - 5k lumenów w trybie ciągłym - powerbank 118 Wh Dostrzegłem też kilka minusów: - brak magnetycznego ładowania MCC (co prawda trwałoby ono bardzo długo, ale to rozwiązanie charakterystyczne dla Olight) - akumulator 118 Wh jest zbyt duży, przez co obecne przepisy wykluczają zabranie jej na pokład samolotu, zarówno do kabiny, jak i do bagażu; ta latarka nie może lecieć samolotem pasażerskim - niezbyt udana konstrukcja kabury; coś może dostać się między nią a latarkę i porysować obudowę - w skrzynce nie przewidziano miejsca na kaburę Co bym poprawił: - dodałbym boczne światło oraz czerwone, podobnie jak w Marauderze Mini 2 - zmniejszyłbym pojemność ogniwa do 99 Wh, aby latarkę można było przewozić samolotem - zastosowałbym inną konstrukcję kabury